Jak obliczyć deficyt kaloryczny – prosty poradnik dla początkujących

Deficyt kaloryczny, BMR i TDEE – trzy pojęcia, które decydują o tym, czy masa ciała spada, rośnie czy stoi w miejscu. Łączy je jedno: wszystkie sprowadzają się do liczenia energii, której organizm potrzebuje i którą dostarcza jedzenie. Poniżej znajduje się prosty, konkretny poradnik, jak samodzielnie obliczyć deficyt kaloryczny, dobrać jego wielkość i nie pogubić się w tabelkach oraz kalkulatorach.

Nie będzie tu skomplikowanej fizjologii. Wystarczy zrozumieć kilka prostych pojęć i wykonać kilka działań na kalkulatorze. To zupełnie wystarcza, by świadomie kontrolować wagę – bez zgadywania, „cud diet” i losowych porad z internetu.

Czym jest deficyt kaloryczny – w jednym zdaniu

Deficyt kaloryczny to stan, w którym organizm dostaje z jedzenia mniej kilokalorii, niż potrzebuje do utrzymania aktualnej masy ciała i codziennej aktywności.

Efekt jest prosty: organizm musi „dopalić” brakującą energię z zapasów – głównie z tkanki tłuszczowej. Jeśli deficyt jest utrzymywany odpowiednio długo, masa ciała spada.

Deficyt kaloryczny nie jest dietą, tylko warunkiem skutecznego odchudzania – każda skuteczna dieta w praktyce go tworzy, niezależnie od nazwy czy modnego hasła.

Krok 1: Oblicz swoją podstawową przemianę materii (BMR)

Na start trzeba znać swoje BMR (Basal Metabolic Rate), czyli ilość kalorii, jaką organizm spala w całkowitym spoczynku – gdyby cały dzień leżeć, nie ruszać się i tylko oddychać.

Najczęściej korzysta się ze wzoru Mifflina-St Jeor, bo jest prosty i wystarczająco dokładny dla większości osób.

Wzór na BMR dla kobiet i mężczyzn

Dane potrzebne do obliczeń:

  • waga w kilogramach
  • wzrost w centymetrach
  • wiek w latach

Wzory:

Dla mężczyzn:

BMR = 10 × waga (kg) + 6,25 × wzrost (cm) − 5 × wiek (lata) + 5

Dla kobiet:

BMR = 10 × waga (kg) + 6,25 × wzrost (cm) − 5 × wiek (lata) − 161

Przykład – mężczyzna, 30 lat, 80 kg, 180 cm:

10 × 80 = 800
6,25 × 180 = 1125
5 × 30 = 150
BMR = 800 + 1125 − 150 + 5 = 1780 kcal (zaokrąglone)

Przykład – kobieta, 30 lat, 65 kg, 165 cm:

10 × 65 = 650
6,25 × 165 = 1031,25 (zaokrąglenie do 1031)
5 × 30 = 150
BMR = 650 + 1031 − 150 − 161 = 1370 kcal (zaokrąglone)

Te wartości mówią jedynie, ile energii ciało spala „na pusto” – bez pracy, treningu, spacerów i obowiązków dziennych. Dlatego potrzebny jest jeszcze jeden krok.

Krok 2: Wyznacz całkowite dzienne zapotrzebowanie (TDEE)

TDEE (Total Daily Energy Expenditure) to całkowite dzienne zapotrzebowanie kaloryczne – czyli BMR pomnożone przez współczynnik aktywności.

Jak dobrać współczynnik aktywności

Wystarczy oszacować, ile ruchu faktycznie pojawia się w ciągu typowego tygodnia.

  • 1,2 – siedzący tryb życia, prawie zero ruchu poza domem/pracą
  • 1,375 – lekka aktywność: 1–3 treningi w tygodniu lub dużo chodzenia
  • 1,55 – umiarkowana aktywność: 3–5 treningów tygodniowo
  • 1,725 – wysoka aktywność: treningi 6–7 razy w tygodniu, fizyczna praca
  • 1,9 – bardzo wysoka aktywność: ciężki trening + fizyczna praca

Wzór:

TDEE = BMR × współczynnik aktywności

Kontynuując wcześniejsze przykłady:

Mężczyzna, BMR = 1780 kcal, umiarkowana aktywność (1,55):

TDEE = 1780 × 1,55 ≈ 2759 kcal → zapotrzebowanie około 2750–2800 kcal.

Kobieta, BMR = 1370 kcal, lekka aktywność (1,375):

TDEE = 1370 × 1,375 ≈ 1884 kcal → zapotrzebowanie około 1850–1900 kcal.

Żaden wzór nie będzie idealnie dokładny. TDEE to punkt startowy, który później koryguje się na podstawie realnych zmian masy ciała i obwodów.

Krok 3: Ustal rozsądny deficyt kaloryczny

Deficyt kaloryczny tworzy się, odejmując określoną liczbę kilokalorii od wyliczonego TDEE. Im większy deficyt, tym szybszy teoretycznie spadek wagi – ale też większe ryzyko głodu, zmęczenia, utraty mięśni i efektu „jojo”.

Bezpieczna wielkość deficytu

Najczęściej stosuje się jedną z dwóch metod:

  1. Procent TDEE – np. 15–25% mniej kilokalorii niż zapotrzebowanie.
  2. Stała liczba – np. 300–500 kcal poniżej TDEE.

Dla większości początkujących praktyczny zakres to:

  • 300–500 kcal deficytu dziennie przy małej lub umiarkowanej nadwadze
  • 500–700 kcal deficytu dziennie przy większej nadwadze/otyłości (pod kontrolą stanu zdrowia)

Im bliżej docelowej masy ciała, tym łagodniejszy deficyt zazwyczaj sprawdza się lepiej.

Przykłady:

Mężczyzna, TDEE ≈ 2800 kcal, deficyt 20%:

20% z 2800 = 560
Kalorie na redukcję ≈ 2800 − 560 = 2240 kcal

Kobieta, TDEE ≈ 1900 kcal, deficyt 400 kcal:

1900 − 400 = 1500 kcal

Zbyt agresywny deficyt (np. ponad 800–1000 kcal dziennie) często prowadzi do szybkiego zniechęcenia, napadów głodu i problemów z utrzymaniem wyników – szczególnie u osób początkujących.

Krok 4: Ile tłuszczu faktycznie znika przy danym deficycie

Często pada liczba 7700 kcal jako przybliżona ilość energii zawartej w 1 kg tkanki tłuszczowej. To szacunek, ale do prostego planowania wystarcza.

Przykładowe tempo redukcji przy stałym deficycie:

  • Deficyt 500 kcal/dzień → 500 × 7 = 3500 kcal/tydzień ≈ 0,45 kg tłuszczu/tydzień
  • Deficyt 700 kcal/dzień → 700 × 7 = 4900 kcal/tydzień ≈ 0,6–0,7 kg tłuszczu/tydzień

To tylko teoria. W praktyce na wadze widać także zmiany wody, treści jelit, glikogenu, więc tygodniowe wahania są normalne. Dlatego lepiej patrzeć na trend z kilku tygodni niż na pojedyncze pomiary.

Krok 5: Jak sprawdzać, czy deficyt działa

Samo policzenie kalorii na papierze to dopiero początek. Trzeba jeszcze sprawdzić, jak organizm reaguje. Najprostszy sposób to regularne, ustandaryzowane pomiary.

Monitorowanie postępów – praktyczne minimum

  • Waga ciała – 2–4 razy w tygodniu, rano, na czczo, po toalecie.
  • Obwody – pas, biodra, czasem udo i klatka piersiowa, raz na 1–2 tygodnie.
  • Samopoczucie – poziom energii, głód, sen, nastrój.

Interpretacja (przy deficycie 300–500 kcal):

  • Brak spadku masy ciała przez 3–4 tygodnie → deficyt prawdopodobnie zbyt mały, warto odjąć kolejne 100–200 kcal lub nieco zwiększyć ruch.
  • Spadek powyżej 1% masy ciała tygodniowo u osoby szczupłej → prawdopodobnie deficyt zbyt duży, ryzyko utraty mięśni i gorszego samopoczucia.

O deficycie lepiej myśleć jak o hipotezie do sprawdzenia niż o świętej liczbie. Organizm szybko pokaże, czy aktualna ilość kalorii jest za duża, za mała czy w sam raz.

Jak w praktyce liczyć kalorie i trzymać deficyt

Teoria obliczeń to jedno, a codzienność – drugie. Początkujące osoby potykają się najczęściej nie na wzorach, tylko na praktycznej stronie liczenia.

Przydatne narzędzia i nawyki

Warto wykorzystać proste narzędzia:

  • aplikacja do liczenia kalorii (np. Fitatu, MyFitnessPal, inną – według wygody),
  • waga kuchenna – przynajmniej na kilka pierwszych tygodni,
  • listę podstawowych produktów, które często pojawiają się w jadłospisie.

Na początku wystarczy kilka prostych zasad:

  1. Przez pierwszy miesiąc ważyć większość produktów „na oko” i sprawdzać w aplikacji, ile faktycznie mają kalorii – po czasie oko nabierze doświadczenia.
  2. Liczyć wszystko, co ma kalorie: oleje, sosy, napoje, alkohol, „małe przekąski” w pracy.
  3. Nie dążyć do perfekcji co do jednego grama – lepiej być konsekwentnie blisko celu niż raz idealnie, a potem wrócić do starych nawyków.

Po kilku tygodniach dokładne ważenie zwykle przestaje być potrzebne – najbardziej kaloryczne i „podstępne” produkty stają się znane i łatwe do oszacowania.

Kiedy uważać z deficytem – zdrowie i wyjątki

Deficyt kaloryczny jest prostym narzędziem, ale nie zawsze powinien być stosowany w pełni samodzielnie. W niektórych sytuacjach potrzebna jest szczególna ostrożność lub konsultacja ze specjalistą.

Dotyczy to zwłaszcza osób, które:

  • mają choroby przewlekłe (np. cukrzyca, choroby tarczycy, zaburzenia hormonalne),
  • doświadczają zaburzeń odżywiania obecnie lub w przeszłości,
  • są w ciąży lub karmią piersią,
  • mają bardzo niską masę ciała lub dużą utratę masy w krótkim czasie.

Przy długotrwałym zmęczeniu, spadku libido, ciągłym uczuciu zimna, problemach ze snem lub silnych wahaniach nastroju warto nie tylko zmniejszyć deficyt, ale też sprawdzić stan zdrowia u lekarza.

Podsumowanie: prosty schemat do zapamiętania

Cały proces można sprowadzić do kilku jasnych kroków:

  1. Obliczyć BMR ze wzoru Mifflina-St Jeor.
  2. Pomnożyć BMR przez współczynnik aktywności → otrzymać TDEE.
  3. Odjąć 300–500 kcal (lub 15–25% TDEE) → uzyskać kalorie na redukcję.
  4. Przez kilka tygodni liczyć kalorie i monitorować masę oraz obwody.
  5. Na podstawie realnych efektów delikatnie dostosowywać ilość kalorii i/lub ruch.

Nie ma potrzeby szukać „idealnej” wartości od pierwszego dnia. Znacznie ważniejsze jest konsekwentne trzymanie się rozsądnie obliczonego deficytu, obserwowanie reakcji organizmu i stopniowe wprowadzanie poprawek. Taki praktyczny, liczbowy sposób podejścia daje kontrolę nad procesem i pozwala traktować odchudzanie jak przewidywalny projekt, a nie jak loterię.