Jeśli w głowie co chwila pojawia się pytanie „niezgodne czy nie zgodne?”, to znaczy, że słusznie coś nie daje spokoju. Druga forma wygląda niewinnie, ale w ogromnej większości kontekstów będzie po prostu błędna. Ten tekst pokazuje, w jakich sytuacjach zapisuje się „niezgodne” łącznie, a kiedy rozdzielnie „nie zgodne” ma jeszcze sens, i jak nie zgubić się w regułach o „nie” z przymiotnikami oraz imiesłowami.
„Niezgodne” czy „nie zgodne” – skąd w ogóle problem?
Problem nie wynika z jakiegoś wyjątkowego statusu słowa zgodny, ale z ogólnej zasady pisowni „nie” z przymiotnikami. W szkole powtarza się przeważnie uproszczone hasło: „z przymiotnikami piszemy nie łącznie”. A potem pojawia się konstrukcja typu:
To wcale nie zgodne z regulaminem.
W mowie taka forma przechodzi bez echa, bo intencja jest oczywista: coś nie jest zgodne. W piśmie jednak od razu widać zgrzyt – i tu wchodzą prawdziwe zasady, a nie szkolne skróty myślowe. Dobra wiadomość: zapis „niezgodne” będzie poprawny w zdecydowanej większości zwyczajnych zdań.
Praktyczna zasada: jeśli chodzi o zwykłe stwierdzenie typu „to jest niezgodne z prawem” – zapisuje się niezgodne razem.
Podstawowa reguła: „nie” z przymiotnikami (w tym „zgodny”)
Oficjalna reguła ortograficzna jest prosta, nawet jeśli w praktyce lubi płatać figle: z przymiotnikami „nie” pisze się zazwyczaj łącznie. Dotyczy to także przymiotnika „zgodny” i wszystkich jego form:
- niezgodny (rodzaj męski, l.poj.)
- niezgodna (rodzaj żeński)
- niezgodne (rodzaj nijaki, l.mn. rodzaj niemęskoosobowy)
- niezgodni (l.mn. rodzaj męskoosobowy)
W praktyce:
To postępowanie jest niezgodne z regulaminem.
Ich wersje wydarzeń są ze sobą niezgodne.
Mamy dwa niezgodne orzeczenia sądów.
Takie zdania nie zawierają żadnego specjalnego kontrastu, nie buduje się w nich opozycji „niezgodne, ale jakieś inne”. Jest po prostu stwierdzenie faktu: brak zgodności, i tyle. Dlatego zapis łączny jest naturalny.
Kiedy „nie zgodne” osobno ma sens?
Ilość sytuacji, w których warto napisać „nie zgodne” rozdzielnie, jest naprawdę niewielka. Chodzi głównie o konteksty z wyraźnym przeciwstawieniem cechy.
Silny kontrast: „nie zgodne, lecz sprzeczne”
Rozdzielny zapis „nie zgodne” pojawia się wtedy, gdy „nie” działa jak samodzielne, mocne przeczenie, a nie jako część nowej cechy. Typowy wzorzec:
To rozwiązania nie zgodne, lecz całkowicie przeciwstawne.
Jego opinie są nie zgodne, ale wręcz sprzeczne z faktami.
Da się tu usłyszeć dwustopniowość komunikatu: najpierw odrzucenie zgodności („nie zgodne”), a zaraz potem doprecyzowanie, jakie są naprawdę („przeciwstawne”, „sprzeczne”). „Nie” nie przykleja się tu na stałe do przymiotnika, tylko stoi wobec niego w opozycji.
W tekstach użytkowych – w mailach, raportach, pismach – takie konstrukcje pojawiają się rzadko. Najczęściej wystarcza zwykłe „niezgodne”, bez retorycznych fajerwerków. W praktyce zapisy rozdzielne przydają się raczej w stylu mocno literackim, publicystycznym albo tam, gdzie świadomie gra się kontrastem.
Podwójne podkreślenie przeczenia (raczej do unikania)
Spotyka się od czasu do czasu formy typu:
To w ogóle nie zgodne z regulaminem.
W takich zdaniach autor próbuje czasem „podbić” przeczenie – osobny zapis ma wizualnie wzmocnić „nie”. Problem w tym, że językowo nie jest to uzasadnione: chodzi nadal o zwykłe stwierdzenie braku zgodności, bez żadnego wyraźnego przeciwstawienia.
W wersji poprawnej i neutralnej powinno się zapisać:
To w ogóle niezgodne z regulaminem.
Rozdzielny zapis w takich miejscach raczej drażni osoby wrażliwe na poprawność niż faktycznie coś ułatwia. W tekstach oficjalnych lepiej go po prostu nie używać.
Imiesłowy przymiotnikowe: „niezgodne” a „nie zgodne”
Do gry wchodzi jeszcze jedna kategoria – imiesłów przymiotnikowy (np. „zgodny” → „zgodzone”, „uzgodniony”, choć w praktyce mówimy raczej o „uzgodniony” niż „zgodzony”). Reguła z „nie” jest tu jeszcze prostsza niż przy przymiotnikach.
„Nie” z imiesłowami przymiotnikowymi – praktyczne ujęcie
W przypadku imiesłowów przymiotnikowych (formy typu „związany”, „spełniony”, „opisany”) „nie” pisze się praktycznie zawsze łącznie, zarówno w funkcji orzecznika, jak i przydawki. Przykłady z podobnym schematem znaczeniowym jak „niezgodne”:
Warunki są niezwiązane z poprzednią umową.
Zapis jest niezrozumiały dla uczestników.
To dane niespełniające kryteriów.
Zasada kontrastu działa podobnie jak przy przymiotnikach, ale jest używana jeszcze rzadziej, bo imiesłowy same w sobie brzmią już dość „urzędowo” czy technicznie. Teoretycznie można napisać:
To dane nie spełniające, lecz całkowicie ignorujące kryteria.
ale w praktyce taki zapis jest na tyle niecodzienny, że po prostu warto go omijać. W większości kontekstów z imiesłowami lepsza będzie forma łączna bez kombinowania.
„Niezgodne” – przymiotnik czy imiesłów? I czy to w ogóle ważne?
W codziennym użyciu „niezgodne” traktuje się po prostu jako przymiotnik, nawet jeśli historycznie można tu widzieć źródło imiesłowowe („coś, co nie jest w zgodzie”). Dla pisowni nie ma to jednak większego znaczenia:
- w obu ujęciach „niezgodne” pisze się łącznie,
- rozłącznie – tylko przy świadomie budowanym kontraście.
Dlatego analizowanie, czy w danym zdaniu stoi przymiotnik, czy imiesłów, w praktyce zwykle niczego nie zmienia. Decyzję podejmuje się na podstawie funkcji „nie” w zdaniu: zwykłe przeczenie stanu → zapis łączny; mocne przeciwstawienie cechy → zapis rozdzielny.
Przykłady z życia: prawo, urzędy, codzienna komunikacja
Słowo „niezgodne” wyjątkowo często pojawia się w języku prawnym i urzędowym, dlatego warto przyjrzeć się kilku typowym schematom.
Teksty prawne i prawnicze:
Umowa zawiera postanowienia niezgodne z obowiązującymi przepisami.
Działanie organu było niezgodne z ustawą.
Tu zapis rozłączny byłby po prostu błędem. Nie ma żadnego przeciwstawiania, jest nazwanie stanu rzeczy.
Język urzędowy, pisma, maile:
Załączone dokumenty są niezgodne ze stanem faktycznym.
Podane informacje okazały się niezgodne z prawdą.
Znów – nie ma powodu rozdzielać „nie” i „zgodne”. Rozdzielny zapis sugerowałby próbę stylistycznego „kombinowania”, a w tekstach oficjalnych to ostatnia rzecz, jakiej potrzeba.
Język potoczny, komunikacja wewnętrzna w firmie:
Ten raport jest niezgodny z naszymi ustaleniami.
Twoje zeznania są niezgodne z nagraniem.
Tu również forma łączna jest naturalna. Gdyby naprawdę komuś zależało na silnym kontraście, prędzej użyje zupełnie innego przymiotnika („sprzeczny”, „odwrotny”, „przeciwstawny”) niż zacznie bawić się w „nie zgodne” rozdzielnie.
Proste testy: jak szybko sprawdzić, którą formę wybrać
Aby nie roztrząsać za każdym razem całej teorii, można trzymać się kilku prostych testów. Im mniej czasu zabierają, tym częściej będą faktycznie używane.
- Test podstawowy: czy chodzi tylko o stwierdzenie faktu?
Jeśli sens zdania to zwykłe „coś nie jest zgodne”, bez gry słownej i kontrastu – zapisuje się niezgodne razem. - Test kontrastu: czy po „niezgodne” stoi „ale”, „lecz”, „tylko”, „za to” + inny przymiotnik?
Jeśli tak i ten inny przymiotnik jest przeciwstawny („sprzeczny”, „odmienny”, „przeciwstawny”) – można rozważyć zapis nie zgodne osobno. Nadal jednak jest to sytuacja dość rzadka. - Test zamiany na antonim: czy da się naturalnie zastąpić całe „niezgodne” jednym słowem, np. „sprzeczne”?
Jeśli tak, zwykle oznacza to, że „niezgodne” funkcjonuje jak normalny przymiotnik – znów zapisuje się je łącznie. - Test stylistyki: czy tekst jest oficjalny, służbowy, urzędowy?
W takich tekstach bezpieczna, neutralna forma to niezgodne łącznie. Rozdzielny zapis lepiej zostawić literaturze i felietonom.
Po kilku świadomych użyciach te testy wchodzą w nawyk. W efekcie zapis „nie zgodne” zaczyna wyglądać podejrzanie w większości zwykłych zdań – i dobrze, bo statystycznie najczęściej jest po prostu ortograficznym potknięciem.
Podsumowując praktycznie: w codziennych mailach, raportach, pismach i pracach pisemnych wystarczy jedna prosta zasada – pisze się „niezgodne” razem, a formę „nie zgodne” zostawia się na nieliczne sytuacje, gdy naprawdę buduje się wyrazisty kontrast w stylu „nie zgodne, lecz sprzeczne”.
