Tragedia Szekspira często kojarzy się z obowiązkową lekturą, którą trzeba „odbębnić”. Tymczasem „Makbet” to precyzyjne studium władzy, lęku i samooszukiwania się, które dobrze znać nie tylko do matury, ale też jako punkt odniesienia w pracy nauczyciela, polonisty, kulturoznawcy czy krytyka. Wystarczy najpierw uporządkować fakty fabularne, potem krok po kroku przejrzeć motywy, a na końcu połączyć je z konkretnymi scenami i cytatami – w efekcie tekst przestaje być abstrakcyjną klasyką, a zaczyna działać jak żywy materiał do interpretacji. Poniżej streszczenie „Makbeta” i najważniejsze motywy pod takim właśnie kątem: użyteczne, konkretne, osadzone w scenach.
Kontekst „Makbeta” – o czym właściwie jest ta tragedia
„Makbet” powstał na początku XVII wieku, najprawdopodobniej około 1606 roku. Szekspir sięgnął po szkockie kroniki (m.in. „Kroniki Holinsheda”), ale potraktował je swobodnie. Prawdziwy Makbet panował długo i względnie stabilnie, podczas gdy w dramacie jego rządy są krótkie i krwawe.
Tragedia pokazuje, jak ambicja i żądza władzy wchodzą w sojusz z lękiem i poczuciem zagrożenia. Bohater nie jest potworem od pierwszej sceny. Zaczyna jako lojalny, odważny rycerz, który sam siebie stopniowo wypycha poza granice moralne. To ważne: dramat nie pyta tylko „dlaczego Makbet zabił króla?”, ale przede wszystkim „jak człowiek racjonalizuje zło, które zamierza popełnić?”.
Istotne jest również tło polityczne: niepewność sukcesji, lęk przed spiskami, wyczulenie na motyw legitymizacji władzy. Z tego powodu „Makbet” dobrze „pracuje” jako materiał dla osób zajmujących się literaturą, historią polityczną i kulturą – pozwala ćwiczyć łączenie tekstu literackiego z realiami epoki.
„Makbet” – streszczenie krok po kroku
Akty I–II: od proroctwa do pierwszego morderstwa
Na początku dramatu Szkocją rządzi król Dunkan, a Makbet jest jego wiernym wodzem, który odnosi właśnie wielkie zwycięstwo w bitwie. W drodze z pola walki Makbet i Banquo spotykają trzy Wiedźmy. Przepowiadają Makbetowi, że zostanie najpierw tanem Kawdoru, a potem królem Szkocji. Banquowi zapowiadają, że nie będzie królem, ale jego potomkowie obejmą tron.
Makbet reaguje mieszaniną fascynacji i niepokoju. Wkrótce okazuje się, że pierwsza część proroctwa już się spełnia: zostaje mianowany tanem Kawdoru. W głowie bohatera zaczynają się pojawiać myśli o możliwości „pomocy” losowi. Lady Makbet, po otrzymaniu listu od męża, błyskawicznie rozwija te myśli: planuje zabójstwo Dunkana podczas wizyty króla w ich zamku.
Makbet waha się, wielokrotnie analizuje konsekwencje, boi się zarówno kary boskiej, jak i ludzkiej. W słynnym monologu „Gdyby się stało, co się stać musi” widać wyraźnie rozdwojenie: z jednej strony ambicja, z drugiej – świadomość, że mord na królu-zdrajcy lojalności to akt ostatecznego przekroczenia granicy. Ostatecznie pod presją Lady Makbet decyduje się na zbrodnię.
W nocy Makbet zabija śpiącego Dunkana i zrzuca winę na służących. Atmosfera zaczyna się zagęszczać: Makduf odkrywa ciało króla, synowie Dunkana – Malcolm i Donalbain – uciekają z kraju, co budzi podejrzenie, że to oni są sprawcami spisku. Makbet zostaje koronowany, ale wraz z koroną dostaje w pakiecie rosnący lęk.
Akty III–V: spirala przemocy i rozpad psychiki
Po objęciu władzy Makbet nie doświadcza spokoju. Zaczyna obsesyjnie myśleć o proroctwie dotyczącym Banqua: jeżeli jego potomkowie mają zostać królami, to cała zbrodnia Makbeta nie ma sensu z punktu widzenia „dynastycznego”. Stąd kolejny krok – zlecenie zabójstwa Banqua i jego syna Fleance’a. Banquo ginie, ale syn ucieka.
Kluczowa jest scena uczty. Makbet widzi na niej ducha Banqua, który siada na jego miejscu. To nie jest obiektywny duch obecny dla wszystkich – widzi go tylko Makbet. Dla otoczenia wygląda to jak atak szaleństwa władcy, który mówi do pustego miejsca. Lady Makbet próbuje ratować sytuację, ale władza zaczyna wyraźnie pękać od środka.
Makbet ponownie udaje się do Wiedźm. Otrzymuje trzy nowe proroctwa: ma uważać na Makdufa, „nikt zrodzony z niewiasty” nie zabije Makbeta, a będzie bezpieczny, dopóki las Birnam nie ruszy na jego zamek Dunsinane. Bohater interpretuje to dosłownie – wydaje mu się, że jest praktycznie niezwyciężony. Jednocześnie, w geście prewencyjnym, rozkazuje wymordować rodzinę Makdufa. To już etap panowania terroru, bez realnego usprawiedliwienia politycznego.
Makduf ucieka do Anglii, gdzie dołącza do Malcolma. Wspólnie organizują zbrojną wyprawę na Szkocję. W międzyczasie Lady Makbet popada w szaleństwo – w słynnej scenie „somnambulicznej” próbuje w nocy zmyć z rąk wyimaginowaną krew, powtarzając „Precz, przeklęta plamo!”. Poczucie winy, wcześniej wypierane, wraca w formie obsesji.
W finale wojska Malcolma zbliżają się do Dunsinane, maskując się gałęziami z lasu Birnam – w ten sposób symbolicznie „las idzie” na zamek. Makbet z opóźnieniem rozumie, że przepowiednie były dwuznaczne, a nie gwarantowały mu absolutnego bezpieczeństwa. W pojedynku z Makdufem okazuje się, że ten „nie jest zrodzony z niewiasty” w zwykły sposób – przyszedł na świat przez cesarskie cięcie. Makduf zabija Makbeta, Malcolm obejmuje tron. Koło historii się domyka, ale pozostaje posmak kosztu moralnego i politycznego, jaki prowadzi do „przywrócenia porządku”.
„Makbet” nie jest opowieścią o „złym człowieku”, lecz o procesie, w którym lojalny wojownik krok po kroku staje się tyranem, usprawiedliwiając siebie na każdym etapie.
Najważniejsze motywy i symbole w „Makbecie”
Motyw władzy i ambicji
Władza w „Makbecie” nie jest neutralnym narzędziem, lecz rodzajem uzależnienia. Bohater początkowo nie sięga po nią aktywnie; jest raczej kuszony możliwością „przyspieszenia” losu. Ambicja Makbeta nie jest sama w sobie czymś nadzwyczajnym – wielu bohaterów Szekspira marzy o awansie. Problem pojawia się w momencie, gdy sukces staje się ważniejszy niż jakiekolwiek normy.
Ciekawe jest to, jak zmienia się obraz władzy w dramacie: od wizji nagrody i spełnienia do ciężaru i źródła stałego lęku. Korona nie zamyka historii, lecz ją otwiera: im wyżej Makbet się wspina, tym bardziej boi się upadku. Dla interpretacji (np. maturalnej) da się tu ładnie zestawić motyw władzy z innymi tekstami – choćby z „Antygoną” czy „Dziadami” części III.
Motyw winy i poczucia winy
Makbet i Lady Makbet są tu dobrym duetem do analizy. Początkowo Lady Makbet wydaje się twardsza, bardziej „odporna” na wyrzuty sumienia. Namawia męża do zbrodni, kwestionuje jego męskość, bagatelizuje konsekwencje. Po zabójstwie Dunkana to ona uspokaja Makbeta, gdy ten wpada w panikę.
W dalszej części dramatu role się odwracają. Makbet pogrąża się w działaniu: kolejne morderstwa przykrywa racjonalizacjami, ucieka do przodu. Lady Makbet natomiast się rozpada – sceny chodzenia we śnie pokazują, że wypierana wina wraca przez ciało i podświadomość. W perspektywie psychologicznej jest to interesujący materiał do pracy z uczniami czy studentami: kto w dramacie naprawdę „czuje winę”, a kto ją tylko deklaruje?
Motyw losu i wolnej woli
Wiedźmy w „Makbecie” często odczytywane są jako symbol nieuchronnego losu. Można je traktować jako uosobienie sił zewnętrznych, które popychają człowieka w określonym kierunku. Ale sam tekst nie daje łatwej odpowiedzi, czy Makbet „musi” wypełnić przepowiednie.
Warto przeanalizować, co dokładnie Wiedźmy mówią, a czego nie mówią. Nie nakazują Makbetowi zabicia Dunkana, informują tylko o możliwej przyszłości. Decyzja o morderstwie zapada już w ludzkich głowach. W tym sensie „Makbet” dobrze nadaje się do ćwiczenia myślenia o relacji: struktury społeczne, „los”, kontekst – a indywidualna odpowiedzialność.
Motyw krwi i ciemności
Krew pojawia się w dramacie nie tylko dosłownie (bitwy, morderstwa), ale też jako symbol. Makbet po zabójstwie Dunkana ma wrażenie, że żadna woda nie zmyje z jego rąk krwi króla. Lady Makbet wierzy początkowo, że „trochę wody” wystarczy – później obsesyjnie tę krew „widzi” i próbuje zmyć ją w scenie somnambulicznej.
Równie istotna jest ciemność – wiele kluczowych scen rozgrywa się nocą albo przy przytłumionym świetle. Ciemność osłania zbrodnię, ale też symbolizuje stan wewnętrzny bohaterów. Dla interpretacji w szkole motyw krwi i ciemności jest wdzięczny: łatwo go odnaleźć w tekście i powiązać z konkretnymi cytatami.
Bohaterowie jako nośniki motywów
Makbet – od bohatera do tyrana
Na początku dramatu Makbet to lojalny i odważny rycerz. Ma dobrą opinię u króla, odnosi sukcesy militarne. Jego pierwsze reakcje na proroctwo są ambiwalentne – bardziej je rozważa, niż przyjmuje bezkrytycznie. Ten etap jest kluczowy: pokazuje, że późniejsze zbrodnie nie wynikają z „wrodzonej złości”, lecz z konsekwencji kolejnych, pozornie drobnych ustępstw wobec własnej ambicji i lęku.
Z czasem Makbet traci zdolność do refleksji, a zyskuje skłonność do automatycznego sięgania po przemoc. Co ważne, nie jest przy tym szczęśliwy ani spełniony – dramat podkreśla raczej jego rosnącą pustkę i rezygnację. W monologu „Jutro i jutro, i jutro” pojawia się gorzka wizja życia jako „błazeńskiej opowieści idioty pełnej wrzasku i wściekłości, która nic nie znaczy”. To dobry fragment do analizy egzystencjalnej postaci.
Lady Makbet – ambicja, która nie wytrzymuje ciężaru
Lady Makbet bywa czytana jako wcielenie „czystej” ambicji. Prosi moce ciemności, by „odczłowieczyły” ją, zabrały jej kobiecość rozumianą jako łagodność i wrażliwość. Na poziomie interpretacji genderowej można pokazać, jak bardzo wewnętrznie uwikłana jest w męskie wzorce władzy i siły.
Jej załamanie jest jednym z najbardziej poruszających elementów tragedii. To postać, która chce żyć w świecie zimnych kalkulacji, ale nie ma narzędzi, by poradzić sobie z konsekwencjami psychicznymi. W analizie szkolnej mocno działa kontrast: twarde, „bezlitosne” słowa z Aktu I zestawione z rozpadem w Akcie V.
Dlaczego „Makbet” jest ważny w zawodach humanistycznych
Dla nauczycieli, wykładowców, kulturoznawców, osób zajmujących się teatrem czy krytyką literacką „Makbet” jest narzędziem do pracy nad kilkoma kluczowymi umiejętnościami:
- czytanie motywów – od prostych (krew, noc) po złożone (wina, wolna wola, polityka),
- łączenie tekstu z kontekstem historyczno-politycznym – kwestia legitymizacji władzy, strachu przed tyranią,
- analizę psychologiczną postaci – zmiana postaw, racjonalizacje, mechanizmy obronne,
- przekładanie dramatu na inne języki kultury – adaptacje filmowe, teatralne, nawiązania w popkulturze.
Dla osób wchodzących w zawody humanistyczne „Makbet” jest dobrym poligonem treningowym: wymaga precyzyjnego streszczenia, umiejętności wyłuskania najważniejszych motywów i powiązania ich z konkretnymi scenami. Raz opanowany porządnie, staje się punktem odniesienia dla wielu późniejszych tekstów – od tragedii antycznej, po współczesne analizy mechanizmów władzy.
