Zastosowanie wzorów skróconego mnożenia trzeciego stopnia w matematyce

X³, (a + b)³ i a³ − b³ – te trzy wyrażenia uruchamiają cały pakiet narzędzi algebraicznych, który w praktyce oszczędza czas, miejsce w zeszycie i ilość popełnianych błędów. Łączy je to, że wszystkie korzystają ze wzorów skróconego mnożenia trzeciego stopnia, często traktowanych po macoszemu, a w rzeczywistości bardzo użytecznych. Warto uporządkować sobie te wzory, zobaczyć, skąd się biorą, a przede wszystkim: jak faktycznie ułatwiają liczenie w zadaniach z algebry, geometrii i fizyki.

Wzory skróconego mnożenia trzeciego stopnia – szybkie przypomnienie

Na poziomie szkoły średniej stosuje się cztery podstawowe wzory trzeciego stopnia:

  • sześcian sumy: (a + b)³ = a³ + 3a²b + 3ab² + b³
  • sześcian różnicy: (a − b)³ = a³ − 3a²b + 3ab² − b³
  • suma sześcianów: a³ + b³ = (a + b)(a² − ab + b²)
  • różnica sześcianów: a³ − b³ = (a − b)(a² + ab + b²)

Te cztery wzory zwykle trzeba po prostu pamiętać, ale dobrze jest rozumieć, jak się ze sobą łączą. Pierwsze dwa pozwalają rozwinąć sześciany (czyli rozpisać nawiasy), a dwa ostatnie służą do rozbijania sześcianów na czynniki (czyli „zbierania w nawias”):

Przykład: z jednej strony (a + b)³ można potraktować jako (a + b)(a + b)(a + b) i żmudnie wymnożyć; z drugiej – gotowy wzór daje wynik od razu. Podobnie a³ − b³ często lepiej zostawić w postaci (a − b)(a² + ab + b²), jeśli wiadomo, że liczba (a − b) gdzieś się skróci.

Najpraktyczniejsze zastosowanie wzorów trzeciego stopnia w szkole: uproszczenie rachunków i skracanie ułamków algebraicznych, zwłaszcza gdy w liczniku lub mianowniku pojawia się a³ ± b³.

Rozwijanie wyrażeń: dlaczego warto używać wzorów zamiast „mnożyć wszystko z wszystkim”

Rozpisywanie (a + b)³ jako trzech nawiasów i mnożenie „każdy z każdym” teoretycznie zawsze zadziała, ale w praktyce pełno tam miejsca na błąd. Wzór działa jak skrót myślowy.

Dla przykładu:

(2x − 3)³

Z użyciem wzoru:

(2x − 3)³ = (2x)³ − 3(2x)²·3 + 3(2x)·3² − 3³ = 8x³ − 36x² + 54x − 27

Bez wzoru trzeba by wymnożyć (2x − 3)(2x − 3)(2x − 3), co generuje serię pośrednich działań. W zadaniach egzaminacyjnych czas i miejsce na kartce są realnym zasobem – stosowanie wzorów zwyczajnie się opłaca.

Podobnie w drugą stronę, przy rozpoznawaniu sześcianu:

x³ + 3x² + 3x + 1 = (x + 1)³

Rozkład na „typowe” składniki 1, 3, 3, 1 (współczynniki z dwumianu Newtona) pozwala błyskawicznie zidentyfikować postać (a + b)³. To później przydaje się także w analizie funkcji – łatwiej pracuje się z (x + 1)³ niż z rozwinięciem na cztery składniki.

Zastosowanie w zadaniach rachunkowych i przekształceniach algebraicznych

Skracanie ułamków algebraicznych

Bardzo typowe zadania sprowadzają się do skrócenia ułamka, w którym pojawia się a³ ± b³. Bez znajomości wzoru na sumę czy różnicę sześcianów takie zadanie bywa zupełnie nieczytelne.

Przykład:

\[\frac{a^3 – b^3}{a^2 + ab + b^2}\]

Po zastosowaniu wzoru:

a³ − b³ = (a − b)(a² + ab + b²)

dostaje się:

\[\frac{(a – b)(a^2 + ab + b^2)}{a^2 + ab + b^2} = a – b\]

Bez wzoru – praktycznie nie do zrobienia „z głowy”. Z wzorem – trzy linijki i po sprawie.

Ułatwianie obliczeń numerycznych

Wzory skróconego mnożenia trzeciego stopnia bywają też sposobem na „sprytne liczenie” w pamięci. Fanom zadań konkursowych nie trzeba tego tłumaczyć.

Przykład z sześcianem sumy:

13³ można policzyć jako (10 + 3)³:

(10 + 3)³ = 10³ + 3·10²·3 + 3·10·3² + 3³ = 1000 + 900 + 270 + 27 = 2197

Przykład z różnicą sześcianów:

27³ − 23³

Można użyć wzoru a³ − b³ = (a − b)(a² + ab + b²):

27³ − 23³ = (27 − 23)(27² + 27·23 + 23²) = 4(729 + 621 + 529) = 4 · 1879 = 7516

Liczenie samych sześcianów „z palca” byłoby dużo bardziej uciążliwe. Zastosowanie wzoru zmniejsza liczbę kroków, a tym samym ryzyko pomyłki.

Geometria: objętości, pola, podział odcinków

W geometrii wzory trzeciego stopnia naturalnie pojawiają się w kontekście objętości sześcianów i prostopadłościanów, a także przy podnoszeniu współrzędnych do sześcianu.

Objętości brył i „dołożenie” krawędzi

Objętość sześcianu o krawędzi a wynosi a³. Jeśli krawędź zwiększy się o długość b, nowa objętość to (a + b)³. Różnica objętości to:

(a + b)³ − a³ = 3a²b + 3ab² + b³

Ten prosty zapis ma kilka użytecznych interpretacji:

  • 3a²b – „trzy dodatkowe prostopadłościany” przyklejone do ścian starego sześcianu
  • 3ab² – „trzy słupki” przyklejone do krawędzi
  • – „dodatkowy mały sześcian” przy narożniku

Takie obrazowanie pojawia się czasem w zadaniach opisowych, gdzie trzeba wyjaśnić zależność między przyrostem długości krawędzi a przyrostem objętości. Wzór na (a + b)³ pozwala przejść z opisu słownego na dokładne wyrażenie algebraiczne.

Współrzędne, wektory i odległości

W zadaniach z analitycznej geometrii trzecie potęgi pojawiają się rzadziej niż kwadraty, ale gdy trzeba policzyć np. sumę sześcianów współrzędnych (x³ + y³ + z³), znajomość rozkładu na sumę sześcianów upraszcza równania.

Przykład prostego przekształcenia:

Załóżmy, że x + y = 5, a trzeba obliczyć x³ + y³. Z wzoru:

x³ + y³ = (x + y)(x² − xy + y²)

Ale x² − xy + y² można zapisać w oparciu o (x + y)²:

(x + y)² = x² + 2xy + y² ⇒ x² + y² = (x + y)² − 2xy

Podstawiając:

x² − xy + y² = (x + y)² − 3xy

Dalej wszystko zależy wyłącznie od tego, czy uda się wyznaczyć xy. W zadaniach z układami równań takie przekształcenia pojawiają się bardzo często – wzory na sumę i różnicę sześcianów są tam naturalnym narzędziem.

Wzory na sumę i różnicę sześcianów w dalszej algebrze

Sumy i różnice sześcianów nie kończą się na szkole średniej. Wracają w algebrze wyższej, przy rozkładzie wielomianów czy analizie pierwiastków równań.

Rozkład wielomianów i szukanie pierwiastków

Prosty przykład: rozkład wielomianu x³ − 8.

Tu a = x, b = 2, więc:

x³ − 8 = x³ − 2³ = (x − 2)(x² + 2x + 4)

Na tej podstawie:

  • od razu wiadomo, że x = 2 jest pierwiastkiem wielomianu
  • zostaje do przeanalizowania tylko trójmian kwadratowy x² + 2x + 4

Dla równań typu:

x³ + 27 = 0

również stosuje się rozkład na sumę sześcianów:

x³ + 27 = x³ + 3³ = (x + 3)(x² − 3x + 9)

W bardziej złożonych zadaniach z wielomianami (np. w zadaniach olimpijskich) rozpoznanie a³ ± b³ „gołym okiem” często decyduje o tym, czy zadanie w ogóle ruszy z miejsca.

Typowe błędy przy stosowaniu wzorów trzeciego stopnia

Pomylenie wzorów dla kwadratu i sześcianu

Klasyczny błąd: przeniesienie schematu z (a ± b)² na (a ± b)³.

Zdarzają się zapisy w stylu:

(a + b)³ = a³ + b³

albo:

(a − b)³ = a³ − b³

co oczywiście prowadzi do kompletnie błędnych wyników. W (a + b)² są trzy składniki, a we wzorze na sześcian aż cztery – ze współczynnikami 1, 3, 3, 1. Warto utrwalać je razem z podobnym wzorem Newtona dla potęgi czwartej: 1, 4, 6, 4, 1, żeby „poczuć” schemat.

Zły znak przy sześcianie różnicy

Druga pułapka: (a − b)³.

Poprawny wzór:

(a − b)³ = a³ − 3a²b + 3ab² − b³

Błędna, ale często spotykana wersja:

(a − b)³ = a³ − 3a²b − 3ab² − b³

Czyli ze złym znakiem przy 3ab². Warto zapamiętać krótkie zdanie: „przy sześcianie różnicy: znaki + − + −”. To prosty sposób na uniknięcie pomyłki.

Pomylenie sumy i różnicy sześcianów przy rozkładzie na czynniki

Równie często mylą się znaki w wzorach:

  • a³ + b³ = (a + b)(a² − ab + b²)
  • a³ − b³ = (a − b)(a² + ab + b²)

Łatwo to zapamiętać w krótkiej wersji: „na zewnątrz ten sam znak, w środku odwrotny”, ale dotyczy to tylko części liniowej (a ± b). Drugi nawias ma zawsze wszystkie znaki plus, z jednym minusem przy ab w przypadku sumy sześcianów.

W praktyce pomaga schemat: a³ ± b³ = (a ± b)(a² ∓ ab + b²). Górny znak idzie do pierwszego nawiasu, dolny – przy ab.

Jak skutecznie opanować wzory trzeciego stopnia

Wzory skróconego mnożenia trzeciego stopnia robią się naturalne dopiero wtedy, gdy pojawiają się automatycznie – bez szukania ich w tablicach czy ściągach. Kilka prostych nawyków bardzo to przyspiesza.

  • Ćwiczenie obu kierunków: zarówno rozwijanie (np. (2x − 5)³), jak i składanie (np. rozpoznawanie, że x³ − 3x² + 3x − 1 = (x − 1)³).
  • Szukanie a³ ± b³ w zadaniach: przy każdym dziwnym wielomianie trzeciego stopnia warto zadać jedno krótkie pytanie: „czy to nie jest suma albo różnica sześcianów?”.
  • Porównywanie do (a + b)²: świadome zestawianie pary wzorów (a + b)² i (a + b)³ pozwala „zobaczyć”, jak rosną współczynniki i skąd się biorą te słynne 1, 3, 3, 1.

Po pewnym czasie wzory trzeciego stopnia przestają być „kolejną rzeczą do wykucia”, a zaczynają być naturalnym skrótem, bez którego obliczenia po prostu stają się bardziej męczące. I o to w nich chodzi: nie o formalizm, ale o realne ułatwienie roboty w zadaniach z całej matematyki – od prostych ułamków algebraicznych po analizę wielomianów.