Jak odpowietrzyć grzejnik – instrukcja dla początkujących

Grzejnik, który jest ciepły tylko u dołu, bulgocze lub wcale nie grzeje, zwykle wymaga jednego prostego zabiegu: odpowietrzenia. W instalacji gromadzi się powietrze, które blokuje przepływ wody, a przez to cały system traci wydajność. Dobrze wykonane odpowietrzenie potrafi zauważalnie poprawić komfort w mieszkaniu i zmniejszyć rachunki za ogrzewanie. Cały proces da się wykonać samodzielnie w kilkanaście minut, bez wzywania fachowca. Wystarczy odpowiednie przygotowanie, spokój i trzymanie się kolejnych kroków.

Co daje odpowietrzenie grzejnika i kiedy jest potrzebne

Odpowietrzenie usuwa z instalacji pęcherze powietrza, które gromadzą się w górnych częściach grzejnika. Powietrze nie przewodzi ciepła tak jak woda, więc te fragmenty pozostają chłodne, mimo że kocioł lub węzeł cieplny pracuje poprawnie. Skutkiem jest niedogrzane pomieszczenie i niepotrzebnie wysokie zużycie energii.

Do odpowietrzenia dochodzi zwykle wtedy, gdy instalacja była modernizowana, opróżniana z wody, albo po prostu ma swoje lata i drobne ubytki wody są uzupełniane. Charakterystyczne objawy zapowietrzonego grzejnika to:

  • grzejnik ciepły na dole, zimny lub wyraźnie chłodniejszy na górze,
  • odgłos przelewania się wody, bulgotania, czasem „strzelania”,
  • nierównomierne nagrzewanie – jeden grzejnik w mieszkaniu wyraźnie słabszy od pozostałych,
  • konieczność mocnego podkręcania termostatów, żeby uzyskać tę samą temperaturę co dawniej.

Jeśli występuje jeden z tych objawów, w pierwszej kolejności opłaca się wykonać odpowietrzenie. To najszybsza i najtańsza czynność, zanim zacznie się szukać poważniejszych usterek.

Przygotowanie: narzędzia, czas i bezpieczeństwo

Przed podejściem do zaworu odpowietrzającego warto mieć wszystko pod ręką. Samo spuszczanie powietrza trwa chwilę, ale bez przygotowania łatwo narobić bałaganu lub uszkodzić elementy instalacji.

Jakie narzędzia i rzeczy są potrzebne

Do większości standardowych grzejników wystarczy kilka prostych rzeczy, które zwykle już są w domu. Warto przygotować:

  • kluczyk do odpowietrzania (mały kwadratowy lub z nacięciem, dostępny w każdym markecie budowlanym),
  • ewentualnie mały śrubokręt płaski, jeśli zawór ma nacięcie, a nie kwadrat,
  • miseczkę, kubek lub płaskie naczynie na wodę,
  • szmatkę, ręcznik lub ręcznik papierowy do wytarcia rozchlapań,
  • opcjonalnie rękawiczki, jeśli woda w instalacji jest bardzo gorąca.

Kluczyk do odpowietrzania warto po zabiegu odłożyć w stałe miejsce. Przyda się co sezon, a ma tendencję do „znikania” w szufladach z narzędziami.

Czas potrzebny na odpowietrzenie jednego grzejnika to zwykle 5–10 minut. Przy kilku grzejnikach dobrze zarezerwować sobie około pół godziny, żeby nie trzeba było się spieszyć. Lepiej robić to w dzień, przy dobrym oświetleniu – łatwiej kontrolować, co dzieje się z zaworem i wodą.

Bezpieczeństwo: na co uważać

Woda w instalacji grzewczej potrafi mieć temperaturę powyżej 60°C. Strumień skierowany prosto na dłoń może mocno poparzyć. Dlatego zawór najlepiej odkręcać powoli i ustawić naczynie tak, by woda nie trafiała bezpośrednio na skórę. Przy pierwszym podejściu warto też zmniejszyć temperaturę na kotle lub w przypadku ogrzewania miejskiego – wykonać odpowietrzanie wtedy, gdy instalacja nie jest rozgrzana „na maksa”.

W blokach z centralnym ogrzewaniem odpowietrzenie jednego grzejnika nie powinno szkodzić instalacji w całym pionie. Jednak jeśli w mieszkaniu nie ma zaworu do uzupełniania wody w instalacji, nie należy spuszczać jej zbyt dużo – celem jest usunięcie powietrza, a nie opróżnianie grzejnika.

Przy gorących instalacjach lepiej odpowietrzać przy lekko obniżonej temperaturze zasilania – woda nadal krąży, ale ryzyko poparzenia jest mniejsze.

Sprawdzenie typu instalacji i zaworu odpowietrzającego

Nie wszystkie grzejniki wyglądają tak samo i nie każdy zawór odpowietrzający działa identycznie. Zanim cokolwiek zostanie odkręcone, warto przyjrzeć się, z jakim typem sprzętu ma się do czynienia.

Gdzie szukać zaworu odpowietrzającego

W zdecydowanej większości nowoczesnych grzejników panelowych i aluminiowych zawór odpowietrzający znajduje się u góry grzejnika, z jednej z bocznych stron. Zwykle jest to niewielki, biały lub metalowy element z małym otworem i miejscem na kluczyk albo śrubokręt. Po przeciwnej stronie bywa zaślepka – tego elementu nie rusza się przy odpowietrzaniu.

W starszych grzejnikach żeliwnych sytuacja bywa różna. Czasem zawór odpowietrzający jest dołożony z boku w formie małego mosiężnego elementu, czasem go w ogóle nie ma – wtedy odpowietrzanie takiego grzejnika bywa bardziej skomplikowane i czasem wymaga interwencji hydraulika. W blokach z lat 70–80 często modernizowano instalacje i wymieniano grzejniki, więc stare „żeberka” mogą mieć nowe zawory odpowietrzające.

Przed użyciem narzędzia warto delikatnie przetrzeć zawór szmatką, żeby usunąć kurz i ewentualne resztki farby. Dzięki temu łatwiej ocenić, w którą stronę kręcić i gdzie dokładnie jest otwór spustowy.

Sprawdzenie, czy jest to odpowiedni grzejnik do odpowietrzenia

Jeśli w mieszkaniu jest kilka grzejników i tylko jeden zachowuje się dziwnie, zwykle wystarczy zająć się tym konkretnym. Jednak w domach jednorodzinnych z własnym kotłem warto najpierw sprawdzić ciśnienie w instalacji na manometrze przy kotle. Jeśli jest bardzo niskie (poniżej zakresu zalecanego przez producenta, np. poniżej 1 bara), najpierw trzeba uzupełnić wodę w instalacji, a dopiero potem odpowietrzać.

Przy problemach na wielu grzejnikach jednocześnie bywa, że źródłem kłopotów jest zapowietrzona pompa lub nieprawidłowo poprowadzone rury. W takiej sytuacji podstawowe odpowietrzenie i tak warto wykonać, ale jeśli nie przyniesie efektu, potrzebna będzie diagnostyka całego systemu.

Krok po kroku: jak odpowietrzyć grzejnik

Sam proces odpowietrzania jest prosty, gdy robi się go spokojnie i w przemyślonej kolejności. W większości mieszkań wystarczy przejść kolejne kroki.

  1. Ustawić zawór termostatyczny na maksimum.

    Termostat (głowica z cyframi) powinien być całkowicie otwarty. Dzięki temu woda ma swobodny dostęp do grzejnika. Przy zakręconym lub półotwartym zaworze powietrze może nie wydostać się w całości.
  2. Podstawić naczynie pod zawór odpowietrzający.

    Naczynie powinno być jak najbliżej otworu, skraj grzejnika można podsłonić szmatką. Jeśli otwór jest skierowany w bok, miseczkę można lekko podnieść, żeby woda trafiała wprost do środka.
  3. Delikatnie odkręcić zawór odpowietrzający.

    Kluczyk lub śrubokręt należy włożyć w gniazdo zaworu i powoli przekręcić o ¼ do ½ obrotu. Nie trzeba kręcić dalej – chodzi tylko o przejście z pozycji zamkniętej do lekko otwartej. Z zaworu powinno zacząć uchodzić powietrze (syczenie), a po chwili pojawią się krople wody.
  4. Poczekać, aż zacznie płynąć jednolity strumień wody.

    Na początku może lecieć woda z pęcherzykami powietrza, pryskać na boki, a potem zacząć płynąć równym, stabilnym strumieniem. To znak, że powietrze zostało usunięte. W większości przypadków trwa to od kilkunastu sekund do 2 minut. Nie ma sensu spuszczać więcej wody niż potrzeba.
  5. Zakręcić zawór i wytrzeć grzejnik.

    Zawór należy delikatnie przekręcić z powrotem w pozycję zamkniętą (zwykle w prawo). Nie trzeba „dokręcać na siłę” – zbyt mocne dociśnięcie może uszkodzić gwint. Potem wystarczy wytrzeć resztki wody z zaworu, grzejnika i podłogi.
  6. Sprawdzić nagrzewanie grzejnika.

    Po kilku–kilkunastu minutach grzejnik powinien stać się ciepły na całej wysokości. Wystarczy przejechać dłonią od dołu do góry – temperatura powinna być równomierna. Jeśli nadal góra jest zimna, czynność można powtórzyć, bo czasem w instalacji zostaje jeszcze reszta powietrza.

Jeżeli z zaworu od razu wypływa równy strumień wody bez syczenia powietrza, a grzejnik i tak jest zimny na górze – problem leży gdzie indziej, np. w zaworze przy grzejniku lub w samej instalacji.

Kontrola ciśnienia w instalacji po odpowietrzeniu

W domach z własnym kotłem po odpowietrzeniu kilku grzejników ciśnienie w instalacji zwykle lekko spada. Zbyt niskie ciśnienie powoduje, że pompa ma trudności z przepchnięciem wody przez całą instalację, co może znów doprowadzić do problemów z grzaniem.

Dlatego po zakończeniu odpowietrzania dobrze podejść do kotła i zerknąć na manometr. Większość producentów przewiduje zakres roboczy w okolicach 1,0–1,5 bara na zimnej instalacji. Jeśli wskazówka spadła wyraźnie poniżej, trzeba uzupełnić wodę zgodnie z instrukcją kotła (zwykle przy pomocy specjalnego zaworu napełniającego).

W blokach z centralnym ogrzewaniem ciśnieniem w instalacji zajmuje się administracja lub dostawca ciepła. W mieszkaniach nie ma zwykle możliwości jego regulacji, dlatego podczas odpowietrzania nie należy spuszczać wody więcej niż to konieczne do usunięcia powietrza.

Typowe problemy i co z nimi zrobić

Gdy zawór odpowietrzający jest zapieczony lub cieknie

Zdarza się, że zawór nie był używany przez wiele lat i delikatne przekręcenie nic nie daje – siedzi „na kamieniu”. W takiej sytuacji lepiej nie używać dużej siły ani kombinerek, bo plastikowe lub mosiężne elementy mogą pęknąć. Małe pęknięcie w zaworze oznacza wyciek i zwykle kończy się wymianą całego elementu przez hydraulika.

Jeśli po odpowietrzeniu zawór zaczyna delikatnie sączyć wodę, warto spróbować lekko go domknąć i wytrzeć. Czasem winne są resztki brudu, które po chwili same się wypłuczą. Jeżeli jednak cieknie stale, konieczna będzie wymiana zaworu – to już zadanie dla kogoś, kto potrafi zdemontować grzejnik i uszczelnić połączenia.

Gdy grzejnik nadal nie grzeje jak trzeba

Po prawidłowym odpowietrzeniu góra grzejnika powinna być wyraźnie cieplejsza. Jeśli tak się nie dzieje, warto sprawdzić jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze, czy zawór termostatyczny nie jest zablokowany – w starszych instalacjach grzybek zaworu potrafi się zakleić kamieniem i „stoi” w pozycji zamkniętej, mimo że głowica jest odkręcona. Taki zawór można zwykle delikatnie rozruszać, ale jeśli nie ma się doświadczenia, bezpieczniej jest wezwać hydraulika.

Po drugie, problem może leżeć w samym układzie rur – źle wyregulowane zawory na innych grzejnikach, zapchane filtry przy kotle, zbyt mała moc pompy. Odpowietrzanie nie naprawi całej instalacji, ale pozwala wykluczyć jedną z najprostszych przyczyn.

Jeśli kilka prób odpowietrzenia nie przynosi efektu, a różnica w temperaturze między grzejnikiem a rurami zasilającymi jest duża, warto zlecić przegląd instalacji specjaliście – szczególnie w domach z własnym kotłem.

Jak rzadko trzeba odpowietrzać i jak temu zapobiegać

W dobrze zaprojektowanej i szczelnej instalacji grzejniki nie powinny wymagać częstego odpowietrzania. W praktyce w mieszkaniach wystarcza zwykle raz w sezonie, często przy pierwszym uruchomieniu ogrzewania jesienią. Jeśli potrzeba odpowietrzania pojawia się co kilka tygodni, oznacza to, że gdzieś w systemie powietrze jest stale zasysane lub woda ucieka.

Aby ograniczyć zapowietrzanie, warto:

  • unikać częstego całkowitego spuszczania wody z instalacji,
  • przy uzupełnianiu wody robić to powoli, dając czas, by powietrze wydostało się przez automatyczne odpowietrzniki (jeśli są w systemie),
  • pilnować prawidłowego ciśnienia roboczego w kotle,
  • nie „kręcić” bez potrzeby przy różnych zaworach instalacji, których przeznaczenia się nie zna.

Regularna kontrola grzejników na początku sezonu, proste odpowietrzenie i obserwacja, jak system reaguje, pozwalają szybko wychwycić problemy, zanim zamienią się w kosztowną awarię. Odpowietrzanie to jeden z tych domowych zabiegów, który opłaca się mieć „w małym palcu” – oszczędza nerwy, pieniądze i czas potrzebny na umawianie specjalisty do drobnej usterki.