Jeśli trzeba przygotować charakterystykę bohaterów „Zdążyć przed Panem Bogiem”, to zwykłe wypisanie cech szybko okazuje się za słabe. Ta książka wymaga pokazania, jak człowiek zachowuje się w sytuacjach granicznych – i właśnie to warto wyciągnąć w szkolnej analizie. Bohaterowie Krall są jednocześnie zwykłymi ludźmi i świadkami skrajnego okrucieństwa, a ich portrety psychologiczne świetnie nadają się do wypracowań o heroizmie, pamięci, odpowiedzialności czy sensie życia.
Kontekst: o jakich bohaterach właściwie mowa?
„Zdążyć przed Panem Bogiem” to reportaż Hanny Krall oparty na rozmowach z Markiem Edelmanem, jednym z przywódców powstania w getcie warszawskim. Bohaterowie tej książki to głównie:
- konkretne osoby historyczne – Edelman, Anielewicz, Zuckerman, Lubetkin,
- ludzie poznawani przez Edelmana w szpitalu – pacjenci, pielęgniarki, lekarze,
- postacie zbiorowe – Żydzi z getta, powstańcy, mieszkańcy „strony aryjskiej”.
Nie ma tu klasycznych, fabularnych rozwiązań – bohaterowie nie są „wymyśleni”. To ludzie realni, opisywani z brutalną szczerością, bez upiększeń. Warto o tym pamiętać, bo wpływa to na sposób interpretacji ich zachowań: nie analizuje się ich jak schematycznych bohaterów lektur, lecz jak prawdziwych ludzi, którzy raz zachowują się wzniośle, a raz bardzo egoistycznie.
Najważniejsza myśl do zapamiętania: w „Zdążyć przed Panem Bogiem” bohaterstwo nie jest ładnym pomnikiem, tylko nieustannym wybieraniem mniejszego zła, często wbrew instynktowi przetrwania.
Marek Edelman – bohater bez złudzeń
Centralną postacią reportażu jest Marek Edelman. To wokół jego wspomnień i komentarzy zbudowana jest cała książka. Edelman jednocześnie występuje jako:
- przywódca powstania w getcie,
- świadek Zagłady,
- kardiolog pracujący wiele lat po wojnie,
- człowiek ostro polemizujący z mitami o bohaterstwie.
Nie jest przedstawiony jak „święty heros”. Podkreśla, że do dowodzenia został wybrany dlatego, że był pod ręką, a nie dlatego, że był najlepszy. Mówi o strachu, o przypadkowości śmierci, o tym, że w getcie nikt nie myślał w patetycznych kategoriach. To bardzo ważne przy charakterystyce: jego heroizm jest niechciany, „niewygodny”, pozbawiony wzniosłą retoryką.
Edelman jest też bohaterem współczesnych scen szpitalnych. Jako lekarz walczy „z Panem Bogiem” o życie każdego pacjenta. Tam również widoczna jest jego postawa etyczna: chłodna, konkretna, bez zbędnego sentymentalizmu, ale z ogromnym poczuciem odpowiedzialności. Nie płacze, tylko działa. Tak samo podchodził do powstania – trzeba było coś zrobić, więc robiono, choć szanse były minimalne.
Edelman wobec śmierci i bohaterstwa
W rozmowach z Krall Edelman rozbija tradycyjne, szkolne pojęcie bohaterstwa. Uważa, że:
- śmierć jest często przypadkowa, więc trudno mówić o „pięknej śmierci za ojczyznę”,
- prawdziwy heroizm to nie efektowna śmierć, tylko upór w ratowaniu życia, nawet jeśli skazany jest na porażkę,
- Nie ma „wielkich gestów” bez codziennych, przyziemnych decyzji – zdobycia chleba, ukrycia dziecka, przemycenia lekarstw.
Jednocześnie bohater nie idealizuje samego siebie. Mówi o momentach, gdy czuł strach, zniechęcenie, wątpliwości. Potrafi nazwać rzeczy po imieniu, bez romantycznego maskowania. Ta surowość pozwala pokazać czytelnikom, że bohaterowie w sytuacjach granicznych wcale nie czują się bohaterami. Działają, bo nie widzą innej możliwości albo nie chcą biernie czekać na śmierć.
Postacie historyczne: Anielewicz, Zuckerman, Lubetkin
W tle opowieści Edelmana pojawiają się inni przywódcy powstania: Mordechaj Anielewicz, Icchak Cukierman, Cywia Lubetkin i wielu bezimiennych żołnierzy. Warto zwrócić uwagę, że Edelman nie opowiada o nich jak o pomnikach historii, ale jak o znajomych z podwórka.
Anielewicz zostaje przedstawiony jako charyzmatyczny dowódca, który potrafił porwać za sobą ludzi. Jego samobójstwo w bunkrze na Miłej 18 nie jest opisane jako „piękna śmierć bohatera”, ale jako dramatyczny finał bez wyjścia. Edelman nie ocenia go moralnie, raczej przyjmuje to jako skutek beznadziejnej sytuacji. Dla ucznia ważne jest dostrzeżenie tej różnicy: Krall nie buduje patosu, tylko zostawia miejsce na refleksję.
Cukierman i Lubetkin pojawiają się jako ludzie, którzy po wojnie opowiadają o powstaniu i o Zagładzie. Dla Edelmana to trochę inny rodzaj bohaterstwa – oni tworzą pamięć, budują narrację historyczną. On sam jest wobec nich nieco zdystansowany, niechętnie godzi się na rolę „świadka-historii”, ale ostatecznie również się jej podejmuje, choć na swoich warunkach: bez fałszowania i bez upiększeń.
Kontrast między legendą a zwyczajnością
Postacie przywódców powstania są opisywane z jednej strony jako „legendarne”, z drugiej – bardzo zwyczajne. Ten kontrast dobrze pokazuje, jak powstaje historyczna legenda:
- w rzeczywistości – młodzi ludzie, często niedoświadczeni, przestraszeni,
- w podręcznikach – dowódcy, wodzowie, symbole oporu.
Krall i Edelman nie odbierają im zasług, ale odsłaniają kulisy tej legendy. Pokazują, że za wielkimi wydarzeniami stoją ludzie, którzy też się boją, chorują, zakochują, podejmują błędne decyzje. W charakterystyce warto więc pisać nie tylko o ich roli historycznej, ale i o tej „ludzkiej stronie” – strachu, bezradności, wątpliwościach moralnych.
Postacie zbiorowe i anonimowi bohaterowie
Silnym motywem w „Zdążyć przed Panem Bogiem” są zbiorowi bohaterowie. Krall pokazuje całe grupy, które w tradycyjnej lekturze łatwo giną za hasłem „Żydzi w getcie”. Tu otrzymują twarze:
- mieszkańcy getta,
- dzieci, które trzeba było ukrywać lub po prostu karmić,
- lekarze i pielęgniarki ze szpitala w getcie i później – w powojennej Łodzi czy Warszawie,
- ludzie „z drugiej strony muru” – obojętni, pomagaący, donosiciele.
Te postacie rzadko mają imiona. Mimo to są silnie nacechowane emocjonalnie: ich decyzje wpływają na losy innych, często w sposób ostateczny. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki Edelman mówi o ludziach z „aryjskiej strony”. Są tam zarówno bohaterscy ratownicy, jak i tacy, którzy na cudzej tragedii zarabiali. To kolejny element realizmu tego reportażu – brak czarno-białych podziałów.
W tle stale obecna jest jeszcze jedna postać zbiorowa: społeczeństwo powojenne, które chce mieć prostą opowieść o bohaterach i zdrajcach. Edelman swoim sposobem mówienia o przeszłości rozbija ten schemat. Dzięki temu uczniowie mogą zobaczyć, jak skomplikowane są mechanizmy pamięci i jak łatwo zamienić ludzi w wygodne symbole.
Hanna Krall – obecna i jednocześnie schowana
Choć w centrum jest Edelman, istotną rolę odgrywa Hanna Krall – autorka, a zarazem bohaterka drugiego planu. Nie dominuje opowieści, ale jest w niej stale obecna jako rozmówczyni. To dzięki jej pytaniom, wątpliwościom i reakcjom czytelnik może wejść głębiej w świat Edelmana.
Krall nie udaje obiektywnego „nagrywacza”. Zadaje pytania trudne, czasem niewygodne, dopytuje o szczegóły, które Edelman próbuje skrócić lub zbyć. W tym sensie staje się rzeczniczką czytelnika, który też nie rozumie, jak można było żyć i decydować w tak odhumanizowanych warunkach.
Dialog jako sposób budowania portretu bohaterów
Relacja Krall–Edelman opiera się na dialogu. To nie jest klasyczny wywiad z pytaniami „co pan czuł”, lecz raczej rozmowa dwóch osób, które inaczej widzą sens opowiadania o wojnie. Edelman nie lubi patosu, Krall szuka sensu, pyta o wartości, o wierność ideałom, o wybory moralne.
Dzięki temu dialogowi bohaterowie drugoplanowi – pacjenci, lekarze, powstańcy – nabierają wyrazistości. Krall „zatrzymuje” ich na chwilę w kadrze, prosi Edelmana o dopowiedzenie, dopytuje, dlaczego tę osobę pamięta, a inną nie. W ten sposób nawet krótkie epizody – np. postać dziecka czy chorego na sali – nabierają znaczenia symbolicznego.
W charakterystyce bohaterów warto więc pamiętać, że nie są oni prezentowani z jednego punktu widzenia. Ich portrety powstają w napięciu między chłodnym realizmem Edelmana a dociekliwością Krall. To czyni tę książkę szczególnie ciekawą na lekcjach o różnych perspektywach narracyjnych.
Jak wykorzystać bohaterów „Zdążyć przed Panem Bogiem” na egzaminie?
Książka Krall świetnie nadaje się do wypracowań o bohaterstwie, pamięci, odpowiedzialności, moralności w sytuacjach granicznych. Przy analizie postaci warto:
- zawsze wskazać, że to bohaterowie autentyczni, nie fikcyjni,
- podkreślić brak patosu w sposobie ich przedstawienia,
- pokazać, jak przeżycia wojenne łączą się z późniejszym życiem (np. Edelman-lekarz),
- zwrócić uwagę na postacie zbiorowe, a nie tylko na jednego bohatera,
- zestawić ich z innymi lekturami (np. „Medaliony”, „Inny świat”, „Opowiadania Borowskiego”).
Dobrze napisana charakterystyka nie ogranicza się do wypisania cech. Pokazuje, w jaki sposób bohaterowie, tacy jak Marek Edelman czy Mordechaj Anielewicz, łamali stereotypy heroizmu i co to mówi o człowieku wystawionym na ekstremalną próbę. Właśnie to podejście – bez idealizacji, ale z szacunkiem – sprawia, że „Zdążyć przed Panem Bogiem” pozostaje tak aktualne w szkole i poza nią.
