Już wiemy, czego nam potrzeba :) (Etap II)

Dobra praktyka

  • Kategoria:

    Pasja do nauki

  • Źródło:

    własne

  • Dodano:

    12.01.2019

1) Opiszcie, jak przebiegało badanie potrzeb: czy udało się wszystko zrealizować zgodnie z planem? Czy dokonaliście jakiś zmian w jego realizacji? Jakie otrzymaliście wyniki z badań poszczególnych grup. Załączcie pytania, które zadaliście oraz wszystkie inne materiały dokumentujące badanie potrzeb.

Pracę w II Etapie programu „Szkoła z Klasą” rozpoczęłyśmy od ponownego przedyskutowania w Zespole problematyki, którą chcemy się zająć i analizy pytań, które chcemy zadać badanym, aby uzyskać wiedzę na interesujące nas tematy.

Żeby przypomnieć wszystkim, jaka jest idea i cel naszych działań, rozpoczęłyśmy od „oklejenia” szkoły „wlepkami” otrzymanymi od Fundacji. Poprosiłam uczniów klasy III Gc, by postarali się niezauważeni przez nikogo umieścić logo tegorocznej akcji w różnych miejscach szkoły. Chłopcy okleili wszystko, co się dało, łącznie z pokojem nauczycielskim. Oczywiście, na przerwie nauczyciele i uczniowie zaczęli dociekać: kto?, co?, dlaczego? Otrzymali więc od nas i dzieci odpowiedź. Potem zabraliśmy się za plakat – maluchy z klas IV uzupełniały arkusze łapkami i komentowały, co rozumieją pod hasłem „Weź szkołę  w swoje ręce”, a potem wyeksponowano go na korytarzu, gdzie odbywały się miejskie uroczystości 100 lecia powstania wielkopolskiego (Patron!).

W drugim budynku klasy VIII tworzyły swój plakat, uzupełniając wolne miejsca hasłami związanymi
z pracą w projekcie.

Badanie potrzeb prowadziłyśmy na kilku płaszczyznach jednocześnie, bowiem podzieliłyśmy się zadaniami tak, by objąć nimi jak największą grupę uczniów, nauczycieli, rodziców i innych członków społeczności uczniowskiej.

Nauczyciele – prowadziłyśmy rozmowy nieformalne o sposobach uczenia się i nauczania, obserwowałyśmy lekcje (mamy w Zespole Dyrektora:)) pod kątem nowatorstwa i aktywizowania uczniów; zapytałyśmy wszystkich (ok. 60 osób) w anonimowej ankiecie, jakie metody i formy aktywizujące wprowadzają na lekcjach oraz o elementy/aspekty pracy nauczyciela, które utrudniają lub uniemożliwiają im aktywne nauczanie. Dowiedziałyśmy się, jakie metody stosują nauczyciele i że niewielu umie lub chce odpowiedzieć na te pytania. Utrudnienia w aktywnym nauczaniu wynikały z liczebnośći klas, złych warunków domowych na zajęciach indywidualnych, braków w wyposażeniu, oprogramowaniu oraz z niesubordynacji niektórych uczniów. Poza tym, czego nie wyczytałyśmy z nielicznych ankiet, ale zaobserwowałyśmy na co dzień - pedagodzy są sfrustrowani, przemęczeni, nie pomagają sobie, słabo współpracują. Po obejrzeniu lekcji koleżeńskiej (na której jedyną pomocą oprócz prezentacji multimedialnej były podręczniki) nauczycielka stwierdza :"Jak ja bym tak miała każdą lekcję przygotowywać?! Na łeb nie upadłam!".

Uczniowie –   Zespół projektowy prowadził obserwacje zachowań uczniów, notował wypowiedzi, analizował efekty i dokumentował przebieg lekcji z zastosowaniem  metod aktywizujących, gier dydaktycznych i nauki w ruchu. SU (około 15 osób z rożnych klas) obserwował  lekcje na zasadzie „tajemniczego klienta” i notował, jakie sposoby nauczania powodowały, że uczyło im się łatwiej, a co zniechęcało, czy utrudniało im naukę. Czwartaki (około 40 uczniów) bawiły się „kretem” i odpowiadały na pytania: Co pomaga mi w nauce? Co przeszkadza mi w nauce? Co można zrobić, żeby było lepiej? Ósmoklasiści i gimnazjaliści (około 50 osób) wypowiadali się w formie niedokończonych zdań: „Najłatwiej uczę się, gdy…” , „Lubię, gdy…”, „Nie lubię, gdy…” i prezentowali swoje zapisy wieszając kartki „na sznurku”, a pozostali ósmoklasiści (około 20 osób) pracowali z „Ciastkiem”, zapisując swe spostrzeżenia na temat: „Kiedy łatwiej się uczę” – od najważniejszych (głowa) do najmniej istotnych (nogi).

Oczywiście, wszystkie badania uczniów poprzedzone były wyjaśnieniami nauczyciela. Dzieci generalnie potrzebują  miłej atmosfery na lekcjach, dynamicznych, zaangażowanych, pomysłowych, empatycznych nauczycieli, braku hałasu i chaosu. Uczą się w ruchu, od siebie nawzajem, stosując mnemotechniki (oczywiście uczniowie nie użyli tego słowa), kreatywnie notując, generalnie potrzebują zaróżnicowanych metod nauczania, brak im elementu zaskoczenia, zaciekawienia a czasem po prostu wyrozumiałości.

Rodzice – przeprowadziłyśmy wiele nieformalnych rozmów , a następnie poprosiłam 50 losowo wybranych rodziców, by wypowiedzieli się na zadane pytania, wysyłając wiadomości przez Mobi Dziennik. List brzmiał następująco :” Szanowni Państwo,
od czterech lat nasza szkoła uczestniczy w programie "Szkoła z Klasą 2.0". Staramy się nieustannie doskonalić, wprowadzać zmiany idące z duchem czasu i zgodne z potrzebami uczniów, rodziców, nauczycieli.
W tym roku zajmujemy się udoskonalaniem sposobów pracy z dziećmi tak, by łatwiej przyswajały wiedzę i umiejętności, a pobyt w szkole nie kojarzył się z przykrym obowiązkiem, tylko uświadamiał sens i cel uczenia się.
Proszę, by odpowiedzieli Państwo na pytania:
Czy moje dziecko lubi chodzić do szkoły? Dlaczego?
Kiedy, na jakich lekcjach, uczy się najłatwiej i z przyjemnością?
Jakie metody, formy pracy, Państwa zdaniem, sprawdzają się?
Jakich metod, sposobów nauczania oczekują Państwo od szkoły, by dziecku uczyło się łatwiej i żeby chciało się uczyć?
Co dziecku przeszkadza w zdobywaniu nowych umiejętności?
Nie oczekuję od Państwa odpowiedzi na wszystkie pytania ani wymieniania konkretnych przedmiotów (tych prowadzonych lepiej lub gorzej). Zależy mi na wskazówkach, pomysłach, sugestiach, byśmy mogli  "wziąć szkołę w swoje ręce". Dzięki Państwa pomocy będziemy mogli udoskonalić naszą wspólną pracę z dziećmi.
Liczę na współpracę,
Agnieszka Bartoszek - Grzelak - koordynator programu”

Rodzice zauważyli negatywny wpływ metod podawczych na motywację do nauki, niewspółmierność wysiłków dziecka do ilości pracy i czasu poświęconego na naukę; wyrażają niezadowolenie z pracy polegającej na realizacji podstawy i kolejnych treści z podręcznika bez zwrócenia uwagi na możliwości percepcyjne dzieci. Jasno, wyraźnie stwierdzają, że pomysłowe lekcje, pochylenie się nad umiejętnościami, przeżyciami dzieci przynosi wspaniały efekt. Pozytywna motywacja, jasno określone cele, kryteria sukcesu prowadzą do samokształcenia i pozytywnego stosunku do uczenia się.

Uważam, że zadane pytania, choć pozornie proste, pozwoliły nam wyciągnąć wnioski i wskazać kierunek koniecznych działań.  Co ciekawe, brak odpowiedzi często więcej mówił niż pełna wypowiedź.

Zdecydowanie nie udało się badanie oparte na współpracy z SU. Nasz „cichy klient” był tak cichy, że nic nie zrobił, mimo pomocy i zachęt. Uczniowie po prostu szczerze powiedzieli, że najpierw się zapalili do współpracy, ale teraz im się nie chce (bez urazy, oczywiście :)). Ci  sami uczniowie po jakimś czasie z zapałem odpowiadali na pytania „na sznurku”.
Pozornie nie udało się badanie ankietowe nauczycieli, choć przeprowadzane było w warunkach bardzo sprzyjających wypełnianiu krótkiej ankiety ( nudne szkolenie, więc godzina na bazgranie). Zależało nam na uzyskaniu natychmiastowej  (nie opracowanej w domu z Internetu, czyli niezbyt prawdziwej) odpowiedzi o stosowane metody pracy. Na 60 zapytanych, odpowiedzi udzieliło 17 :(.

Rodzice też boją się pisać. Zapytani : Czemu? Odpowiadają: A jak źle napiszę? Na szczęście, jeśli chodzi o rozmowy i wyrażanie własnego zdania są niezmierzoną studnią pomysłów, wniosków i spostrzeżeń (szczególnie rodzice młodszych uczniów). Opiekunowie starszych  nie są skorzy do rozmów ani do pisania. Za to ich dzieci chętnie mówią, co rodzice powiedzieli, jak przeczytali list :).

W załącznikach zamieszczam następujące materiały potwierdzające przeprowadzenie badań: podsumowanie ankiety – arkusz kalkulacyjny (A. Górska), zdjęcia z prac badawczych i tworzenia plakatów z dziećmi (A. Bartoszek – Grzelak i I. Gabryelczyk), skany listu do rodziców i ich przykładowe odpowiedzi (A. Bartoszek – Grzelak).

2) Jakie były najważniejsze wnioski z przeprowadzonych badań? Czy i w jaki sposób postawione pytania pomogły określić najważniejsze zagadnienia, do których powinna odnosić się zmiana w szkole?

Wnioski:

Najważniejszym wnioskiem, choć mało odkrywczym, jest  to, że uczniowie i ich rodzice oraz niektórzy nauczyciele są przekonani o atrakcyjności i skuteczności metod aktywnych, opartych o działanie, tworzenie, przeżywanie, zabawę i ruch i chcą, by tak pracowała cała szkoła.

  • z rozmów i badań przeprowadzonych z rodzicami wynika, że lekcje prowadzone z zastosowaniem w/w wymienionych metod zachęcają dziecko do nauki, bo przychodzi ona naturalnie i bez ślęczenia w domu(„Ale pani wymyśliła z tym pudełkiem. Gabi nie lubi czytać, a jak zabrała się za to pudełko to całą książkę przeczytała, bo nie mogła się zdecydować, co do niego włożyć”); dzieci z radością chodzą do szkoły, bo świetnie się bawią, są zaintrygowane nowymi wyzwaniami („Jurek całą drogę mówił o tym ciasteczku, a potem drugi raz mężowi w domu. Nie dało się przerwać!”); ich dzieci osiągają sukces edukacyjny i umieją się uczyć; rodzice chętnie współpracują z aktywnymi i otwartymi nauczycielami dzieląc się pomysłami (np. „A słyszała pani o teatrzyku kamisibai?”).
  •  z rozmów z dziećmi i z badań wynika, że uczą się wtedy, kiedy mogą same do czegoś dochodzić, niezmiernie skuteczne i atrakcyjne  jest myślenie wizualne („ślaczki” :), „zamiast pisać  - rysować”, „kolorowane karty pracy do lektur”, „jak wolno pochodzić po klasie”). Starsi uczniowie kładli nacisk na potrzebę samodzielności i praktycznego wykorzystania wiedzy. W ósmych klasach niezwykle istotną okazuje się być grupa rówieśnicza i współpraca (forma pracy w grupie, parach, myślenie projektowe, projekt). Dzieci potrzebują też nauczyciela podchodzącego do pracy z entuzjazmem ( "jak pani mówi inaczej niż nauczyciele").
  • z rozmów i obserwacji nauczycieli wynika, że stosowanie metod aktywizujących, choć pozornie czasochłonne, przynosi wymierne efekty w postaci wyników uczniów, zadowolenia rodziców, własnej satysfakcji z pracy. Dyrektorzy, obserwując lekcje z zastosowaniem nowoczesnych metod, stwierdzają, że atrakcyjna dla dzieci forma zajęć jest wspaniałą metodą na rozwijanie ich umiejętności i kształcenie kompetencji kluczowych. Wyraźnie oczekują zmian w podejściu do nauczania i uczenia się i są gotowi wspierać takie inicjatywy organizacyjnie, finansowo i merytorycznie.

v  Następny wniosek  – duża grupa pedagogów nie orientuje się w nowoczesnej, aktywnej metodyce, ma problem z aktywnym nauczaniem z różnych powodów.

  • na pytania ankiety o metody i formy aktywizujące odpowiedziało ad hoc 17 nauczycieli, czyli pozostali  (ponad 40) albo nie chcieli się wypowiadać albo nie wiedzieli, co napisać; kilku zaproponowało, że wypełni ankietę w domu, bo musi sprawdzić w Internecie; z rozmów z nauczycielami wynika, że są przeciążeni pracą i nie mają ani czasu, ani siły, ani finansowej motywacji, by poświęcać dodatkowe godziny na przygotowanie materiałów; szkolenia.
  • uczniowie i rodzice stwierdzają, że nie na wszystkich lekcjach dzieci uczą się z przyjemnością, a nauczyciele stosują przede wszystkim formy podawcze („(…) przekaże informacje na lekcji, a ćwiczenie i zrozumienie w domu”, „mówi, mówi monotonnie, że tylko spać się chce”, „pani mówi, my piszemy”); i dzieci i ich rodzice otwarcie mówią, że nie lubią takich lekcji i niczego z nich nie wynoszą;

v  Wniosek kolejny – w szkole występuje problem z dyscypliną na lekcjach, co utrudnia działania nauczycieli i naukę uczniom.

  • Wszyscy niemal uczniowie zaznaczyli w swych wypowiedziach, że bardzo przeszkadza im hałas na lekcji i brak reakcji nauczycieli na zachowanie uczniów
  • Nauczyciele wskazali, że przeszkadza im zachowanie uczniów (często wynikające z obecności w klasie dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi) i liczebność klas.
  • Rodzice w kilku klasach zgłaszają problemy z dyscypliną na lekcji.

Wnioskować też można, że nauczycielom brakuje pomocy dydaktycznych, nie odpowiadają im warunki, w jakich muszą pracować na zajęciach indywidualnych, że praca w dwóch budynkach  i konieczność transportowania pomocy dydaktycznych utrudnia zdecydowanie aktywne nauczanie i uczenie się. Nauczyciele narzekają też na szwankujący sprzęt.

Pracy w dwóch budynkach nie da się uniknąć do przyszłego roku szkolnego, nie mamy wpływu na warunki panujące w domach uczniów. Pomoce dydaktyczne są dostępne, a jeśli nauczyciel zgłasza zapotrzebowanie na takowe, dyrektor zawsze wyraża zgodę na zakup. Wystarczy ustalić, czego się potrzebuje. Niemal we wszystkich klasach zamontowano tablice interaktywne itp., wszędzie są laptopy. Problemy z obsługą w/w sprzętów można zgłaszać lub dowiedzieć się, jak je obsługiwać. Jedyną uciążliwością jest czasem brak dostępu do Internetu, ale w budynku nr 1 (docelowym) nie zauważyłam braku połączenia.
Wyżej wymienione problemy ujawnione w badaniu potrzeb zgłoszono Dyrektorowi, co pomoże mu przedsięwziąć jakieś działania.

Ustaliłyśmy, że tymi sprawami nie możemy się zająć w ramach „Szkoły z Klasą”, gdyż dotyczą niewielkiej grupy osób i wymagają działań specjalistów (informatyków, pomocy społecznej, pedagoga).

3) Podajcie Wasz cel dla szkoły.

Obszar : Pasja do nauki

Cel : Szkoła Podstawowa nr 16 w Kaliszu budzi wśród całej społeczności szkolnej pasję i motywację  do aktywnej nauki, by wspomagać uczenie się i nauczanie na rzecz podniesienia jakości pracy szkoły, a tym samym kształtować kompetencje kluczowe w procesie uczenia się przez całe życie w szkole i poza nią.

4) Opiszcie maksymalnie trzy spośród propozycji realizacji celu, które udało Wam się wygenerować podczas burzy mózgów. Jakie działania możecie przeprowadzić w ramach tych propozycji? W jaki sposób propozycje odpowiadają na sformułowany przez Was cel? W jaki sposób uwzględniają wnioski z analizy zasobów i badania potrzeb?

W efekcie burzy mózgów, rozmów z innymi  i obserwacji oraz po burzliwej dyskusji nad tym, które z zaproponowanych dzialań najbardziej bedą odpowiadały potrzebom szkoły, ustaliłyśmy to :) :

Działania:

1.Doskonalenie kompetencji osobistych, wychowawczych i metodycznych nauczycieli i rodziców.

  • Przeprowadzenie szkolenia nauczycieli na temat nowych, atrakcyjnych aktywizujących metod nauczania;/ nauczyciele nabędą odpowiednie narzędzia do pracy/
  • Umieszczenie na stronie internetowej szkoły zakładki, w której nauczyciele będą zamieszczać zdjęcia, scenariusze, przydatne linki itp. dotyczące ciekawych form i metod pracy z dziećmi; ;/nauczyciele, rodzice będą mogli korzystać z bazy pomysłów i inspiracji a jednocześnie dokumentować swoje działania innowacyjne/
  • Pedagogizacja rodziców przez prezentowanie dokonań ich dzieci (np. filmy, zdjęcia, wspólne warsztaty – z dziećmi) i sposobów wspomagania ich w nauce, np. mnemotechniki, scretchnoting, OK  zeszyt);/rodzice zostaną poinformowani o sposobach aktywnej nauki i wsparci metodycznie oraz wychowawczo oraz zorientują się, co ciekawego ich dzieci robią w szkole, co przełoży się na lepszy kontakt z rodzicami /
  • Szkolenie  nauczycieli (wewnętrzne, zewnętrzne, przez udostępnianie materiałów wspomagających pracę wychowawczą); /nauczyciele otrzymają wsparcie dające konkretne narzędzia potrzebne do zaprowadzenia ładu i dyscypliny w klasie/
  • Promowanie w środowisku lokalnym ciekawych rozwiązań, informowanie prasy o atrakcyjnych formach pracy z uczniami w celu zyskania sprzymierzeńców i uznania.

2. Zainicjowanie wraz z młodzieżą takich działań, by we współpracy całej społeczności szkolnej doskonalić kompetencje kluczowe.

  • Zorganizowanie projektu – innowacji polegającej na wymianie młodzieży; /uczniowie będą kształcić kompetencje kluczowe, samodzielność, kreatywność i umiejętność współpracy/
  • Aktywne i masowe  uczestnictwo w projektach zewnętrznych wymagających samodzielności i kreatywności oraz współpracy z rodzicami (np. „Solidarność. Podaj dalej.”)/jw./
  • We wszystkich działaniach angażowanie  uczniów sprawiających problemy wychowawcze,/by dać im możliwość pozytywnego zaistnienia w społeczności szkolnej, a ich rodzicom dać sygnał, że pozytywne wsparcie dziecka przynosi wymierne efekty/.